„Man on Fire” czyli „Człowiek w Ogniu” to film oparty na faktach. Przedstawiona jest w nim historia głównego bohatera John W. Creasy, bardzo ciekawej postaci. W dodatku granej przez bardzo dobrego aktora jakim jest Denzel Washington. Gra on bardzo dobrze wyszkolonego byłego żołnierza, który otrzymuje nową pracę ochroniarza Lupity Ramos, która jest drugą ważną rolą w tym filmie graną przez młodą, mającą zaledwie 14 lat aktorką, Dakotą Fanning, ale za to bardzo utalentowaną. Widać to wyraźnie w filmie jak bardzo skupili się na wykonaniu dobrej gry aktorskiej zarówno Denzel jak i Dakota. Trzeba tutaj zaznaczyć, iż nie jest to jakiś film ambitny, ale za to wciągające kino akcji. Dobry na weekendowy seans. Podczas niektórych scen słychać wspaniałą klimatyczną muzykę, doskonale pasującą do filmu, oraz pojawiającą się w scenach bez akcji po to by widz miał możliwość wczucia się w film. Jedyne co można zarzucić reżyserowi jako minus to mówiąc prostym językiem za bardzo bawił się montażem filmu, co czasami przeszkadza w jego oglądaniu.
„Człowiek w Ogniu” jest niesamowicie wciągającym kinem, co jeszcze raz trzeba podkreślić. Jeśli ktoś szuka taki film na emocjonujący wieczór, to ta pozycja idealnie do tego pasuje.
PREMIERA: Architekt przyszłości
2 dni temu

1 komentarze:
Uwielbiam ten film i tez polecam ;d
Prześlij komentarz