Od czasu do czasu niektórzy (kinomaniacy :-) ) oprócz oglądania filmów, lubią coś o nich poczytać.
Pewnie część z nich zagląda do magazynu „Film”. Ja sam to czasem robiłem, gdy byłem nastolatkiem. Ale dla tych co są znudzeni „dobrze nakręconym magazynem” jeśli jeszcze tego nie zrobili polecam miesięcznik „Kino”. Różnica między dwiema wspomnianymi gazetami jest widoczna w tym, kto pisze artykuły do tych gazet. Mianowicie do tego drugiego angażują się profesjonaliści w swoim fachu, czyli filmoznawcy z UJ. Przy okazji, jak już jesteśmy przy filmoznawcach, kierunek filmoznawstwo to całkiem ciekawe studia. Sam chciałem pójść na ten kierunek, ale z pewnych powodów zrezygnowałem, może kiedyś się tam wybiorę. Powodem dla którego piszę o tym kierunku jest to, iż z tego co słyszałem większość czasu się tam spędza na oglądaniu filmów :-) przede wszystkim ambitnych, oraz klasyki filmowej. Co nie znaczy, że nie trzeba tam się uczyć. Wracając do najbardziej powszechnego zajęcia związanego z tematyką mojegu blogu czyli wchłaniania filmów, chciałbym jeszcze dodać, że czasem gdy chcielibyście wyskoczyć na seans inny niż np. hollywodzka komercyjna produkcja, to polecam DKF'y czyli Dyskusyjne Kluby Filmowe. Jest to o tyle ciekawe, że przed każdym seansem jest prelekcja filmoznawcy, czyli krótka przedmowa dotycząca oglądanego filmu. A gdy na sali znajdują się osoby, które lubią rozmawiać o filmach, właśnie DKF'y są po to aby po seansie o nich dyskutować.
UWAGA: Zmiana minimalnego progu wypłaty od 5 marca 2026 roku
3 miesiące temu

2 komentarze:
nie poddawaj swoich marzen! moze jeszcze wkrecisz sie na te studia ^^
dzięki Osukaru za wsparcie. Może kiedyś się jeszcze wybiore na te studia :D
Prześlij komentarz